Kształcenie na odległość, czyli... damy radę!

Kształcenie na odległość, czyli... damy radę!

Uaktualniono: 25.03.2020 / pdf


 

Drodzy uczniowie,

Szanowni nauczyciele,

Drodzy Rodzice.

Dzisiaj, 25 marca 2020 weszło w życie Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, które powszechnie nazywane jest „Rozporządzeniem o kształceniu na odległość”.

Nikt nie spodziewał się, że coś, co jeszcze kilka lat temu było nowatorską, czy wręcz futurystyczną formą edukacji, niemal z dnia na dzień stanie się podstawową formą pracy przedszkoli, szkół i placówek oświatowych.
Nikt wcześniej nie przygotowywał uczniów i ich rodziców, do takiej formy kształcenia. Ba, nikt nawet nie uczył nauczycieli, jak uczyć w ten sposób! Zadziwiać więc może spokój MEN i zapewnienia, że jesteśmy do tego przygotowani…

Czymże jest to „zdalne nauczanie”? To przede wszystkim dobra organizacja pracy, polegająca m.in. na tym, by niejako szkołę, wprowadzić do domu! (sic!) Tylko jak nas wszystkich – uczniów, rodziców i nauczycieli, którzy od ponad trzech pokoleń oswoili się z tym, że dom był zawsze domem, a szkoła – szkołą, przekonać niemal z dnia na dzień, że jest inaczej? Skrócono proces, do którego należało by przygotowywać się stopniowo i powoli wdrażać elementy zdalnego nauczania, które w szkole, w obecnej formie nie były niezbędne.

Mamy pełną świadomość, że ograniczeniem nie tylko będzie liczba komputerów w domu (wiemy, że są takie, w których jeden jest dla dwojga lub trojga rodzeństwa, a w niektórych domach wciąż go nie ma), szybkość łączy (nawet jeśli wystarczała dotychczas do ściągania filmów, to przy wysyłaniu ruchomego obrazu z domu, już się po prostu zapycha), zdolności serwerów (nawet te najpopularniejsze edukacyjne, już teraz wyświetlają uczniowi ekran z komunikatem „PRZECIĄŻONY”), czy wreszcie czas pracy z uczniem (nauczyciele też mają dzieci, które… okupują domowe łącza w godzinach porannych ze swoimi nauczycielami ;-) ).
Wiemy, że ogromnym problemem jest brak kontaktu osobistego dzieci z dorosłą osobą – podczas lekcji w szkole, kontakt ten jest podstawowym elementem nauczania. W domu natomiast, często sprowadza się do godzin późno-popołudniowych, gdy rodzice po powrocie z pracy, nie zawsze mają siłę, zdrowie i zwyczajną ludzką możliwość, aby siadać z dziećmi do lekcji…

Ale chyba najgorszą rzeczą dla wszystkich – a zwłaszcza dla dzieci, jest konieczność pozostania w domu: bez rówieśników, boiska, piłki, treningów, kółek i zajęć pozalekcyjnych. W izolacji od świata, bombardowani natłokiem informacji o liczbie zarażonych, chorych, umierających, nowych miejscach, w których rozwija się wirus, dzieci na pewno nie czują się komfortowo. Wszechobecny strach i obawa o zdrowie, o życie swoje i swoich najbliższych sprawia, że ta nagła zmiana w edukacji, przypada na bardzo trudny dla nas wszystkich czas. Wszyscy mamy prawo się bać! I boimy się. A zwłaszcza dzieci. Ale i rodzice, i nauczyciele, i dyrektorzy szkół, którzy cały ten proces kształcenia muszą teraz zorganizować…

Absolutnie więc nie realizacja podstawy programowej jest teraz najważniejsza! Nie zdalne nauczanie jest najważniejsze! Nie rytmiczność oceniania, nie zaliczenia, nie ilość przesłanego materiału do i od uczniów, nie liczba nakręconych filmów, nagranych rozpraw i lekcji, nie aptekarska dokładność godzin i minut wypełnienia kart pracy, platform, teamsów i e-classroomów… Najważniejsze jest życie i zdrowie!
Ale…
Aby o nie zadbać, trzeba koniecznie się uczyć! Dla siebie! Choćby po to, by nie popełniać błędów innych, by chronić własne życie, by rozwijać naukę i zdobywać wiedzę, która w przyszłości zagwarantuje nam szybsze znalezienie leków, szczepionek i sposobów na walkę z zagrożeniem.

Nie wiemy, ile potrwa ten stan izolacji. Nie wiemy, czy spotkamy się na egzaminach ósmoklasistów w kwietniu, maturach w maju, egzaminach zawodowych w czerwcu… Nie wiemy, czy spotkamy się w szkołach przed wakacjami!
I nie wiemy też, kiedy obecny stan się znów powtórzy.

Dlatego apelujemy:

Drodzy uczniowie! Uczcie się! Ile możecie, czego możecie i w jaki sposób. Nie zaniedbujcie Waszych obowiązków! To dla Was najlepszy czas, aby poznać siebie! Bo po raz pierwszy sami stajecie przed odpowiedzią na pytanie, dla kogo i po co to, co dotychczas musieliście robić w szkole, robicie teraz w domu! Wiemy, że nieraz nachodzi Was ochota nie robić nic. Wiemy, że macie wszystkiego dosyć lub się najzwyczajniej boicie, choć nie macie ochoty się do tego przyznać. To, co przeżywacie, jest udziałem wielu! I to jest Wasza siła! Wykorzystajcie ten czas jak najlepiej. Piszcie, śpiewajcie, ćwiczcie, twórzcie! Nie zaniedbujcie zadań, ale rozwiązujcie je w rytmie najbardziej dla Was odpowiednim! Wiemy, że często jesteście sami w domu, że przybyło Wam obowiązków i prac domowych i aż kusi po raz kolejny wejść na „Insta”, „Fejsa”, YT, a niekoniecznie na platformę e-learningową, pocztę e-mail, czy komunikator do kontaktu z nauczycielem… Wyznaczcie więc sobie rytm, czas kiedy się uczycie, a kiedy robicie co innego. Nie zaniedbujcie snu i starajcie się dobrze odżywiać. I… pogadajcie, prosimy, z rodzicami  – niekoniecznie o szkole.

Drodzy rodzice! Dziękujemy za liczne telefony i emaile z poparciem dla działań szkół Waszych dzieci. Dziękujemy również za te krytyczne, w których często wyrażacie swoje niezadowolenie i uwagi. One też pomagają uczyć nauczycielom lepiej. Nie zawsze tak, jak tego oczekujecie, jak chcielibyście, ale zawsze uwrażliwiają na te obszary pracy, które da się poprawić. Bąźcie teraz ze swoimi dziećmi bardziej, niż kiedykolwiek! Jeśli macie jeszcze siły, pomóżcie im przy lekcjach, jeśli nie – oglądnijcie z nimi film, posłuchajcie audiobooka lub audycji radiowej, poczytajcie książkę, porozmawiajcie, a może po prostu posiedźcie z dziećmi. Zobaczycie, że z czasem sami zaczną do Was mówić i… może nawet zamęczą, oczekując Waszej uwagi :-)  Ale warto! Zwłaszcza teraz.

Drodzy nauczyciele! Wierzymy w Waszą mądrość. Nie dajcie się ponieść nurtowi: realizacji podstawy programowej, wypełniania rozporządzeń i przepisów prawa, systematyczności oceniana (skąd u licha się to w ogóle wzięło?). Pamiętajcie: tylko śnięte ryby płyną z prądem.
Bądźcie dla uczniów Mistrzami, Przewodnikami, Autorytetami!  Teraz, gdy Wasi uczniowie nie siedzą w klasie przed Waszymi oczami, mogą wykrzyczeć Wam wszystko, czego dotychczas nie wolno było zrobić w klasie! Oby były to słowa uznania. Podziękowania, że jesteście. Że Wam na Nich zależy, a nie tylko na tym ile się nauczą i jakie oceny dostaną. Wspierajcie ich i nie wstydźcie się im mówić i pisać, że są dla Was ważni. Zapewnijcie im poczucie bezpieczeństwa. Przekonajcie, że wygramy z wirusem, że znów nadejdą dni, w których będą mogli wyjść z domu, spotykać się z przyjaciółmi i cieszyć słońcem nie tylko zza szyby czy balkonu.

Prosimy wszystkich: dbajmy o relacje! Niech więcej w nas będzie wzajemnej życzliwości. Wspierajmy się. Może warto zadzwonić i porozmawiać, a nie przesyłać – polecenia, uwagi, zadania, zastrzeżenia, skargi, pretensje. Może warto wysłuchać – nawet jeśli nie wszystko będzie możliwe do zrealizowania. Nawet, jeśli ktoś nie ma komputera i Internetu i tylko telefon komórkowy jest narzędziem komunikacji, to warto pamiętać o tym, że wciąż  są tacy, którzy nawet na taki „luksus” nie mogą sobie pozwolić…
Bądźmy dla siebie wyrozumiali i chętni do współpracy, aby zdać jak najlepiej egzamin, przed którym postawiło nas życie.

Bądźcie zdrowi!

Więcej o nauczaniu na odległość:

https://www.gov.pl/web/edukacja/ksztalcenie-na-odleglosc--nowe-regulacje-prawne