Gość Tygodnia Tomasz Lutecki

Dodano: 09.10.2015 / Sekcja: / drukuj / pdf

Gość Tygodnia Tomasz Lutecki

GAF Omega Gliwice w futsalowej ekstraklasie zmierzy się w sobotę z Clearexem Chorzów. Trzymamy kciuki i przedstawiamy jednego z zawodników - Tomasza Luteckiego, który dostał powołanie do kadry.

Tomasz Lutecki, zawodnik GAF Omega Gliwice

- Nazywam się Tomasz Lutecki. Myślę, że jestem ambitnym, jeszcze młodym człowiekiem.

…Ambitnym młodym człowiekiem z sukcesami na koncie. Spotykamy się tutaj przede wszystkim z tego powodu, że będziesz występował z orzełkiem na piersi. Jakie to uczucie?

Tomasz Lutecki, zawodnik GAF Omega Gliwice

- Na pewno czuję jakąś satysfakcję, czuję dume po tym jak trener, selekcjoner kadry docenił jakąś tam moją wykonaną pracę. Czy to jest sukces? No na pewno dla mnie jest to wielki sukces, ale sukcesem będzie występowanie regularne w tej reprezentacji, bo tak naprawdę jest to moje drugie powołanie do kadry narodowej (wcześniejsze było prawie 2 lata temu tam grałem na turnieju w Zielonej Górze).

Sezon się dopiero zaczął, także myślę, ze trzeba pracować równomiernie przez cały sezon a trenerzy jeżdżą, obserwują. Myślę, że początek sezonu wyszedł mi też nienajgorzej poprzez ciężką pracę półtoramiesięczną pracę przez okres przygotowawczy w naszym klubie.

A mnie się świetnie gra w Gliwicach. Już drugi sezon tutaj zaczynam. No uwielbiam grać w Gliwicach. Atmosfera w szatni jest cudowna, a chłopcy z drużyny też są świetni. Naprawdę Gliwice, hala przy ulicy Jasnej i cała drużyna GAF Omega jest na razie spełnieniem moich marzeń.

Nigdy nie trenowałem gdzieś tam w żadnym klubie piłki trawiastej, gliwicki, tylko zawsze robiłem to dla siebie, a że najbliżej miałem boisko betonowe to tam tez ze swoimi kolegami grałem. Później przyszła liga piątek Jerzego Wojewódzkiego. Zaczęliśmy od 5 ligi wraz z kolegami z podwórka. Kontynuacja tej drużyny środowiskowej tak de facto jest do dzisiaj. Gramy – zaczynaliśmy od 5. dzisiaj jest pierwsza liga.

Atmosfera na hali jest coraz lepsza. Na pierwszym meczu z Rekordem była pełna hala, kibice dość żywiołowo reagowali na wykorzystane sytuacje, na strzelone bramki także na prawdę gra się świetnie przy takiej publiczności. A rodzina? Rodzina cały czas mi kibicuje. Moi najbliżsi, moja narzeczona jest na każdym meczu, jej rodzina już też się tym zaraziła, moja rodzina się zaraziła także wszyscy jak najbardziej żyją tym, kibicują, czytają w internecie co się da, jakieś newsy i bardzo mi kibicują.

Jeśli chodzi o jakieś indywidualne elementy no to wiadomo – ja na pewno nie jestem idealny. Mam jeszcze wiele pracy przed sobą jeśli chcę grac jeszcze lepiej. A elementów na hali jest o tyle dużo i one są tak bardzo ze sobą powiązane, że tak naprawdę nie można ich dzielić. Można je dzielić na grę tocząca się i na jakieś stałe fragmenty gry, z których w futsalu pada bardzo dużo bramek, ponieważ odległości są małe i ilość strzałów z nich jest naprawdę ogromna.

Na pewno celem moim jest mistrzostwo Polski z Gafem Omega, bo całą drużyną wiemy, że nas na to stać. Jest to też mój prywatny cel.