GTK wygrywa po raz czwarty!

Updated: 05.10.2020 / Section: / pdf
GTK w  akcji fot. GTK

Grająca w mocno okrojonym składzie Polpharma Starogard Gdański przez długi czas była bliższa zwycięstwa, ale kiedy gliwiczanie poprawili defensywę i zagrali zdecydowanie lepiej w ataku, w drugiej połowie mogli na koniec meczu unieść ręce w geście triumfu. Czwarte domowe zwycięstwo stało się faktem i GTK zanotowało najlepsze otwarcie sezonu w swojej historii. 

GTK po wyjazdowej porażce w Gdyni chciało szybko powrócić do dobrej dyspozycji z wcześniejszych domowych gier i zachować miano niepokonanych na własnym parkiecie. Polpharma? W ostatnim okresie wysoko przegrała dwa wyjazdowe spotkania, a na domiar złego straciła Sebastiana Kowalczyka, który doznał kontuzji pachwiny. Rozwiązano także kontrakt z Samuelem Millerem, który nie spełniał pokładanych w nim nadziei. To znacząco zawęziło pole manewru trenerowi Markowi Łukomskiemu, który tak naprawdę nie miał na ławce rezerwowych żadnego wartościowego zmiennika. Gliwiczanie szybko zamierzali wykorzystać ten fakt i starali się grać szybką koszykówkę, ale to goście prowadzili po pierwszej kwarcie (21:24).  

Polpharma z każdą kolejną minutą grała coraz lepiej. GTK miało spore problemy w ataku, ale w końcu postawiło na dostarczanie piłkę w strefę podkoszową. Kiedy na parkiet powrócił Varnado i w porównaniu do poprzednich zagrań w końcu zaprezentował próbkę swoich wysokich umiejętności i w krótkim odstępie czasu zdobył pięć punktów (33:39), mogło się wydawać, że za chwilę gliwiczanie doprowadzą do wyrównania. Niestety, po drugiej stronie parkietu Varnado popełnił kuriozalny błąd, dotykając tablicy przy rzucie faulowanego wcześniej Trevona Allena. Podarowane gościom trzy punkty oraz kolejne przewinienia na Surmaczu i raz jeszcze Allenie pozwoliły przyjezdnym utrzymać przewagę i zejść do szatni przy prowadzeniu różnicą dziewięciu "oczek" (36:45).

Długo w trzeciej kwarcie obraz gry nie ulegał zmianie. Polpharma konsekwentnie utrzymywała prowadzenie. W szeregach miejscowych kolejne skuteczne akcje przeprowadzał Varnado, ale po drugiej stronie parkietu swoją wysoką dyspozycję w tym meczu prezentował Washington. Po 30 minutach gry minimalnie prowadzili przyjezdni, bo Allen z zimną krwią trafił zza linii 6,75 m (61:62).

W ostatnią część meczu lepiej weszli miejscowi, a dwie ofensywne zbiórki na punkty zamienili Rhett i Varnado (65:62). Polpharma nie zamierzała się jednak poddawać, a Allen akcją 2+1 doprowadził do kolejnego remisu. Odpowiedź GTK była mocna, przyjezdni walczyli jednak do końca. Na koniec zniechęceni i zmęczeni zawodnicy z Pomorza nie potrafili się już przeciwstawić gospodarzom, a ci dowodzeni przez Perkinsa, który rozdzielał kolejne asysty, skutecznie powiększali prowadzenie i ostatecznie wygrali 91:77. 

Związek Polskich Miast ePuap Śląska Karta Usług Publicznych SEKAP Benchmarking