Mocne uderzenie GTK-u

Updated: 31.08.2020 / Section: / pdf
kozłowanie zawodnika GTK Gliwice fot. GTK Gliwice

W pierwszym spotkaniu nowego sezonu Energa Basket Ligi GTK Gliwice ograł Polski Cukier Toruń 88:74! Gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia, a z zespołem z grodu Kopernika zwyciężyli po raz pierwszy w historii.

Wobec wąskiej kadry Polskiego Cukru Toruń bukmacherzy jako faworytów spotkania wskazywali zespół GTK Gliwice. Nikt jednak nie spodziewał się tak piorunującego startu w wykonaniu gospodarzy, którzy rozpoczęli mecz od prowadzenia 11:0. Wszystko za sprawą rzutów z dystansu w wykonaniu Daniela Gołębiowskiego oraz Kacpra Radwańskiego i akcji 2+1 Martina Krampelja. Jeszcze lepszą robotę podopieczni Matthiasa Zollnera wykonywali jednak w defensywie, gdzie agresywna obrona wymuszała kolejne błędy zawodników rywala. Mimo to Twarde Pierniki zaliczyły dobry finisz pierwszej kwarty.

W kolejnej odsłonie torunianie byli już cały czas blisko i mieli odpowiedź na każdą skuteczną akcję GTK. Do remisu po 33 doprowadził Kulig, który wykorzystał dwa z trzech rzutów wolnych. Polski Cukier ponownie wyszedł na prowadzenie za sprawą Kuliga (37:39), ale po chwili z dystansu odpowiedział Krampelj. GTK podwyższyło prowadzenie za sprawą Josha Perkinsa, który po przechwycie wykończył kontrę i umiejętnie pozwolił się sfaulować Samsonowiczowi (43:39). Przed przerwą oba zespoły przeprowadziły jeszcze po jednej skutecznej akcji. Dla GTK trafił Szymon Szymański, a dla gości Obie Trotter.

Po wznowieniu gry gliwiczanie ponownie odskoczyli, ale już po chwili rywale zaczęli konsekwentną grę w ataku i cały czas utrzymywali bliski kontakt. Kiedy trafił Bartosz Diduszko było już tylko 59:57. Miejscowi nie pozwoli na więcej, bo Henderson i Perkins wjazdami pod kosz zdobywali pewne punkty (64:59). Jeszcze przed końcem tej części gry Kulig trafił jeden rzut wolny.

Od początku czwartej kwarty gliwiczanie powtórzyli scenariusz z pierwszych minut meczu. Agresywna obrona wymuszała kolejne straty torunian, a w roli egzekutora występował najczęściej Henderson, który zdobył pięć kolejnych punktów i było już 72:60. Kiedy z dystansu trafił Radwański, a po wejściu pod kosz kolejne punkty dołożył Henderson i na tablicy wyników pojawił się rezultat 79:64, stało się jasne, że grający wąską rotacją Polski Cukier będzie miał spore problemy z powrotem do gry. Torunianie w ataku mogli już liczyć tylko na duet Cel – Kulig, ale to było zbyt mało, by jeszcze nawiązać walkę z gospodarzami. W końcówce spotkania trener Matthias Zollner mógł więc skorzystać z zawodników rezerwowych, a to oznaczało m.in. debiut na parkietach Energa Basket Ligi Mikołaja Adamczaka. Młody zawodnik zdążył nawet zdobyć pierwsze punkty, a GTK wygrało ostatecznie 88:74, po raz pierwszy w historii wygrywając z zespołem Polskiego Cukru.

(GTK)

Związek Polskich Miast ePuap Śląska Karta Usług Publicznych SEKAP Benchmarking