Futsalowy Piast ograł Legię!

Hinzugefügt: 12.11.2021 / Bereich:
futsaliści w akcji fot. piast.gliwice.pl

W 10. kolejce spotkań o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy, w 103. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, Piast pokonał w Warszawie stołeczną Legię 3:1. Bramki dla drużyny z Areny strzelali Andrej Baklanov (2) i Dominik Wilk.

Zanim rozpoczęło się spotkanie, kibice razem z zawodnikami odśpiewali hymn Polski. Chwilę później oba zespoły przeszły do szybkiej gry i licznych prób zdobycia bramek. Warszawski bramkarz bronił strzały Czecha, Wilka i Pegachy, a Hiram efektownie parował piłkę po uderzeniach m.in. najlepszego strzelca Legii – Milewskiego. Gliwiczanie szybko też łapali faule, bo już po 10 minutach mieli na koncie cztery przewinienia. Potem jednak zawodnicy Piasta przejęli inicjatywę, prawie nie schodząc z połowy gospodarzy, mimo to nie potrafili wypracować sobie kolejnych stuprocentowej sytuacji. Co więcej, czym było bliżej końca pierwszej połowy, tym więcej niedokładnych zagrań było po stronie Piasta. Mogło to wynikać z faktu, że Legia skupiła się na obronie i na kontratakach. Taka taktyka jednak nie opłaciła się. Na 9 sekund przed końcem tej części meczu, po ataku pozycyjnym, Czech kiwnął obrońcę, zszedł do środka, uderzył w światło bramki, Warszewski odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Baklanov, Łotysz trafił najpierw w poprzeczkę, ale przytomnie poszedł za futsalówką i dobił swój strzał, zdobywając gola do szatni.

W drugą połowę lepiej wszedł Piast. W 22. minucie Czech wywalczył piłkę w środkowej strefie boiska, zagrał do Bugańskiego, ten poszedł prawą stroną i zagrał do Baklanova, który dopełnił już tylko formalności. Potem inicjatywę przejęła Legia. Na bramkę gości raz po raz sunęły ataki, a Hiram miał pełne (i to dosłownie) ręce roboty. Po 4. minutach gliwiczanie odzyskali inicjatywę i byli bliscy podwyższenia wyniku. Po zagraniu Pegachy z powietrza uderzył Czech, ale trafił w poprzeczkę. Po chwili strzał Mrowca obronił Warszawski. W 29. minucie obaj bramkarze rozgrzali kibiców do czerwoności, bo zdecydowali się włączyć do akcji ofensywnej i fani zobaczyli mocny strzał Warszawskiego, obroniony przez Hirama. W 30. minucie Mrowiec wziął na plecy gracza Legii, co pozwoliło wyskoczyć sam na sam Wilkowi z bramkarzem gospodarzy i tym razem zawodnik Piasta uderzył celnie, po długim rogu, i było już 3:0. Potem gospodarze zdecydowali się wycofać bramkarza, a Orlando Duarte posłał między słupki doświadczonego Widucha, który za chwilę miał okazję się wykazać swoimi umiejętnościami, a potem jeszcze parę razy pomógł drużynie. Na 30 sekund przed końcem Cadini źle wybił piłkę z autu, bo pod nogi Szymczaka, który wykorzystał ten prezent, zdobywając honorowego gola dla Legii. Piast, wygrywając w Warszawie, obronił pozycję lidera Futsal Ekstraklasy.

Związek Polskich Miast ePuap Śląska Karta Usług Publicznych  Benchmarking